Nerwy i ich wiertarki (Nerves and their drilling machine) - Polish translation

06/01/2020

Dogłębne zrozumienie formy anatomicznej prowadzi do spojrzenia, które ma znaczenie praktyczne. Głębsze zrozumienie wymaga pewnego sposobu postrzegania. Sposobu spojrzenia, który reprezentuje stan umysłu. Ten stan umysłu jest często uprzedzony przez retorykę, której używamy w celu opisania tego, na co patrzymy. Będąc tego nieświadomym, wspomniana retoryka często pozostaje nie bez konsekwencji dla naszej codziennej praktyki!

- Jean-Paul Höppner DO mro

RETORYKA ANATOMICZNA

 

Wszyscy znamy poniższy opis: nerw rdzeniowy biegnie przez otwór międzykręgowy. Wszyscy równie dobrze znamy opisy: nerw błędny przechodzi przez otwór szyjny, a nerwy węchowe penetrują podstawę czaszki w celu wytworzenia synaps z opuszką węchową. Jeśli przyjrzymy się jeszcze bliżej opisowi tego typu, możemy zauważyć, że prowadzi nas do założenia, że chronologia wyglądała następująco: najpierw struktury kostne, a potem nerwy. Jednakże spójrzcie tylko na retorykę: jeśli przechodzisz przez coś, możliwe jest to tylko wtedy, kiedy odpowiednia struktura tunelowa (otwór) jest już obecny. Staje się to jeszcze bardziej oczywiste, kiedy używamy  w opisie słowa „penetrować”. Rodzi to pytania: W jaki sposób nerw tego dokonuje - czy ma jakieś specjalne wiertarki? Ponadto, skąd nerw wie, że powinien to zrobić - czy jest jakiś specjalny znak: „wierć tutaj”?

RETORYKA I JEJ KONSEKWENCJE PRAKTYCZNE

 

Kilka tygodni temu przyjąłem w mojej klinice kobietę i jej niemowle. Dziewczynka urodziła się przedwcześnie (cesarskie cięcie w 33 tygodniu), ponieważ u jej mamy zdiagnozowano zatrucie ciążowe. Dziecko ma obecnie 8 miesięcy. Około 2 miesięcy temu matka zauważyła, że dziewczynka nie wygląda na tak dużą, jak powinna być
w tym wieku. Po wizycie u pediatry i przejście przez serię testów postawiono przykry werdykt: dziewczynka traci wzrok! Funkcje wzrokowe wydawały się być już ograniczone i prawdopodobnie wciąż będą się pogarszać. Uzasadnieniem problemu było poniższe stwierdzenie: kanał wzrokowy jest zbyt wąski, aby nerw wzrokowy mógł przez niego przejść. Rodzice byli zdruzgotani werdyktem: problem został zdiagnozowany ale nie istnieje dla niego żadne rozwiązanie. Osobą, która się ze mną skontaktowała była babcia. Czy mógłbym coś zrobić? Cóż, dla osteopaty nie jest to coś z codziennego menu, więc nie wiem, ale spróbujmy.

 

Spróbujmy. NIE, nie szukałem określonej techniki, którą mógłbym użyć na układzie wzrokowym. Nie szukałem również technicznego podejścia dla skrzydła większego kości klinowej! Nie przejrzałem książki Sutherlanda lub Magouna, szukając jakiś technik kranialnych. NIE. Zastanawiałem się i zadawałem sobie pytania. Zaczynając od tego: czy nerw ma wiertarkę, aby siłą przebić się przez wąski kanał wzrokowy? Cóż, nie ma!! Nie ma, ponieważ opis anatomiczny jest niepoprawny retorycznie: nerw wzrokowy ani nie penetruje przez kość klinową, ani nie biegnie przez kanał wzrokowy.

Aby to zrozumieć musisz poznać i szanować „chronologię” !! Więc zanim zacznę szukać natychmiastowych rozwiązań manualnych, po pierwsze i przede wszystkim przechodzę przez kilka (logicznych) kroków rozumowania. A wymaga to zarówno argumentów uzasadniających, jak i poprawnej retoryki, od których należy zacząć. Nie ma potrzeby dodawać, że dla osteopaty te argumenty wynikają z wiedzy anatomicznej - jak powiedział A.T. Still.

SKĄD NERWY ZNAJĄ DROGĘ?

 

Przypuszczenie, że nerwy znają swój przebieg wymaga założenia, że nerwy mają zdolność „poznawczą”. Tak daleko jak sięgam swoją wiedzą: nerwy nie posiadają struktur niezbędnych, aby móc „wiedzieć” - ujmując prościej - nerwy nie mają mózgów! I nie jestem usatysfakcjonowany „naukowym założeniem”, że gdzieś w DNA nerwu są zakodowane jakieś instrukcje dotyczące wyboru drogi wiertniczej!! Tak więc założenie/konkluzja, że nerwy znają drogę ma swoje podstawy w błędnych przesłaniach - zaczynając od najprostszego: nerwy nie znają drogi, jaką mają podążać. W związku z tym, w jaki sposób nerwy zawsze znajdują się w określonych częściach ciała? Co więcej, wydaje się, jak gdyby nerwy podążały pewną trajektorią, która prowadzi je do określonych partii ciała. Jak one to robią?

 

Przyglądając się szczegółom anatomicznym, nie możemy zaprzeczyć istnieniu zasady: nerwom zawsze towarzyszą naczynia krwionośne. Jest to pewnie dość oczywiście w makro-anatomicznym wymiarze - przykładowo: tętnica, żyła i nerw udowy. A kiedy przyjrzymy się bliżej mniejszym wymiarom to obserwujemy te same zależności pozycyjne. Pytanie: jeśli dostrzegamy to we wszystkich wymiarach to skąd bierze się ta zależność? Aby to zrozumieć, musimy przyjrzeć się bliżej rozwojowi tych odmiennych struktur.

 

Zasada: nerwom towarzyszą naczynia krwionośne. Kolejny błąd retoryczny - proponowany nawet przez komputerową korekcję pisma!! Niemniej jednak jest to błąd retoryczny, ponieważ sformułowanie powinno brzmieć: naczyniom krwionośnym towarzyszą nerwy. Z bardzo prostego powodu. Kiedy badamy rozwój układu nerwowego nie możemy podważyć faktu, że nerwy pojawiają się jedynie w obrębie tych regionów, w których zanim dojdzie do wydłużania się nerwów to najpierw zauważamy oznaki występowania naczyń krwionośnych! Innymi słowy, w poszanowaniu do chronologii występowania/istnienia: naczynia krwionośny powstają przed nerwami! Innymi słowy: brak obecności naczyń krwionośnych prowadzi do braku występowania nerwu; nie na odwrót!

Ale chwileczkę!! Spostrzeżenie: Nie zawsze się tak dzieje!! W przypadku bardzo małych zakończeń nerwowych naczynia krwionośne niekoniecznie muszą występować… Cóż, przykro mi to mówić ale zasada wciąż obowiązuje, ponieważ nawet w tych okolicach obserwujemy „zjawisko podobne w zachowaniu do naczyń krwionośnych”. Jak to możliwe? Przyjrzyjmy się mechanizmom stojącym za rozwojem naczyń krwionośnych.

 

Rozwój naczyń krwionośnych wymaga spełnienia wielu warunków. Są to: obecność płynu, komórek, trajektoria (= prąd, jako konsekwencja gradientu stężeń) oraz rozwój cyst. Fuzja cyst prowadzi to formowania pierwotnych naczyń krwionośnych, zjawisko nazywane angiogenezą. Ale zanim zaobserwujemy tą strukturyzację na poziomie komórkowym, musimy podkreślić, że rozwój naczyń krwionośnych charakteryzuje się pierwotnym występowaniem prądu, reprezentującego trajektorię płynu.

Co oznacza prąd w kierunku powstawania cyst. Innymi słowy: Jeśli nie ma prądu w postaci trajektorii to nie dojdzie do powstania naczyń krwionośnych.

 

Właśnie zaobserwowaliśmy, że można zauważyć specyficzną chronologię, gdy mowa jest o pojawianiu się nerwów i naczyń krwionośnych. Zgadza się, te struktury maja intymną relację. Ale skąd się wzięła? Tak, widzimy, że naczynia krwionośne pojawiają się przed nerwami. Czy oznacza to, że nerwy podążają za naczyniami krwionośnymi? Czy na tym polega ta relacja? Nie, wynika to z faktu, że naczynia krwionośne i nerwy dzielą to samo stadium rozwoju: trajektorię płynów! Więc teraz już to macie: nawet jesli nerwy nie towarzyszą naczyniom krwionośnym (na przykład w przypadku bardzo małych zakończeń nerwowych), to te nerwy zabierane są wraz
z występowaniem prądu, który jest jednym z podstawowych warunków rozwoju naczyń krwionośnych! Tak więc nerwy wiedzą gdzie mają się kierować, będąc w prosty sposób kierowane przez prąd!! (dla dendrytów i aksonów to przewodnictwo jest nieco inne ale zasada tak czy inaczej jest taka sama)

WPŁYW OGRANICZAJĄCY

 

Kiedy naczynia krwionośne są już wykształcone według wyżej wymienionych specyficznych warunków to możemy zauważyć, że ich prędkość wzrostu rośnie. Można by stwierdzić: naczynia krwionośne podtrzymują,
a nawet zwiększają prędkość rozwoju - ponieważ mniejsza ilość informacji zostaje utracona na drodze ku obwodowi. Jasne i klarowne? Nie, jest tego więcej. Jest tego więcej, ponieważ możemy zaobserwować, że wraz ze strukturyzacją prądu, same naczynia krwionośne zaczynają ograniczać wzrost. Dzieje się tak nie ze względu na spowolnianie wzrostu, ale bardziej przez „nadanie procesowi wzrostu specyficznego kierunku - drogi mniejszego oporu”. Obserwując zjawisko ukierunkowania wzrostu (wzorca rozwojowego), dochodzimy do wniosku, że naczynia krwionośne są paradoksem: przyspieszają wzrost i w tym samym czasie wykazują zachowania hamujące.

 

Naczynia krwionośne są pierwszymi prawdziwymi (anatomicznymi) strukturami, które możemy obserwować
w procesie rozwojowym. W związku z tym, naczynia krwionośne są pierwszymi strukturami ograniczającymi. Ale nie tylko one! Aby to zrozumieć musimy mieć na uwadze, że naczynia krwionośne (tak jak wszystkie przyszłe struktury ograniczające) są pochodną specyficznej struktury, nazywanej tkanką wewnętrzną.

TKANKA WEWNĘTRZNA

 

ODNOŚNIE NAZEWNICTWA

 

Dla większości kolegów znane są określenia takie jak mezoderma i tkanka łączna. Te dwa terminy mogą/powinny być swoimi synonimami. Jednak jest w tym haczyk! W przypadku mezodermy nacisk kładziony jest na komponent komórkowy, co oznacza, że obecność wody i matrix jako podstawowych komponentów jest zwyczajnie ignorowana. Jeśli chodzi o tkankę łączną to wszyscy wiemy, że tkankę charakteryzuje obecność wody, matrix, komórek i włókien. Jednak chociaż to wiemy, wielu naszych kolegów, zwłaszcza dzisiaj, jest zbyt skupionych na komponencie włóknistym. Po raz kolejny woda i matrix są ignorowane (komórki mniej). I nie zapominajmy, że jeśli mezoderma i tkanka łączna są synonimami to mezoderma nie zawiera włókien - zwłaszcza na początku. Więc dla obu określeń, zarówno dla mezodermy, jak i tkanki łącznej, musimy dostrzec
i uszanować chronologię, aby zrozumieć ich pełne znaczenie!!

 

Zanim skończymy w babilońskiej konfuzji, możemy zwyczajnie połączyć mezodermę i tkankę łączną (skoro są niemalże synonimami) poprzez użycie innego terminu: tkanka wewnętrzna. Określenie „wewnętrzna” pochodzi
z faktu, że reprezentuje tą część przestrzeni, która jest wbudowana w nasze ciało. Ponadto zawiera wodę-matrix-komórki-włókna (proszę w tej chronologii), tkanka wewnętrzna jest źródłem całej aktywności metabolicznej (więc również wzrostu i rozwoju)! Co więcej, wraz z postępem rozwojowym możemy zaobserwować, że tkanka wewnętrzna zmienia swój wygląd. Staje się coraz bardziej i bardziej strukturalna - np. naczynia krwionośne, jako pochodna tkanki wewnętrznej. A wraz z tym, jak formowanie tkanki wewnętrznej staje się coraz bardziej i bardziej ewidentne, to tkanka wewnętrzna zaczyna zachowywać się coraz bardziej i bardziej hamująco. Możemy wysnuć tę konkluzję w związku z faktem, że wraz z pojawianiem się coraz bardziej strukturalnej tkanki wewnętrznej, wzrost organów, jak również wzrost organizmu jako całości wykazuje coraz bardziej ukierunkowaną charakterystykę.

RÓŻNORODNOŚĆ WYGLĄDU

 

Wygląd tkanki zewnętrznej może być bardzo różny; może przybierać bardziej płynną formę (na przykład krew) albo bardziej zbitą formę (jak na przykład kość). Pomiędzy tymi dwoma skrajnościami istnieje szeroka różnorodność, która zależy od stosunku pomiędzy różnymi komponentami. Kiedy przyjrzymy się chronologii powstawania tych 4 komponentów wodza-matrix-komórki-włókna, możemy zaobserwować, że im bardziej przesuwamy się w prawo to zmniejsza się przepuszczalność (metabolizm, wzrost), a zwiększa się gęstość (opór). Dzieje się tak oczywiście również vice versa. W tym kontekście możemy sklasyfikować struktury anatomiczne na przykład w następujący sposób: płyny - naczynia krwionośne - powięzi - kości. Miejcie proszę na uwadze, że zarówno ścięgna, jak i więzadła to tylko części powięzi uzależnione od ilości włókien i kierunku samej powięzi.

 

Jeśli przyjrzelibyśmy się teraz różnym odmianom wspomnianej tkanki wewnętrznej, możemy zaobserwować bardzo interesującą właściwość. Chodzi o fakt, że w obrębie tkanki wewnętrznej struktury anatomiczne, które pochodzą z jednego lub wielu komponentów tkanki wewnętrznej, a pomimo tego mają różny układ włókien, mają (te struktury) jedną cechę wspólną: posiadają one taką samą orientację przestrzenną.  Oznacza to, że w obrębie tych struktur możemy obserwować takie same cechy trajektorii! Aby to zrozumieć, porównajcie proszę przykładowo kierunek włókien sierpu mózgu (z łac. falx cerebri) oraz namiotu móżdżku (z łac. tentorium)
z trajektorią przepływu płynów w zatokach opony twardej. Możecie też przyjrzeć się jeszcze bliżej cechom anatomicznym mięśni i powięzi czaszki oraz tułowia, a dostrzeżecie ciągłość wzorca!

Pytanie, które sie teraz pojawia brzmi: w jaki sposób tkanka wewnętrzna może przybierać tak wiele różnych postaci? 

 

Aby zacząć, możemy zadać sobie pytanie: czym jest rozwój? Moment zapłodnienia jest punktem początkowym tak zwanej zmiany oryginalnej równowagi komórki. Skutkuje to zjawiskiem, które reprezentuje ciągłe poszukiwania (nowego) balansu. Nazywa się to metabolizmem. Kiedy metabolizm nie może zostać utrzymany lub nie prowadzi do nowego stanu równowagi, początkowy dysbalans prowadzi do zmiany w oryginalnej formie przez podział lub apoptozę. Podział, zjawisko wyrażające ciągłe poszukiwanie równowagi prowadzi do wzrostu. Rozwój jest jedynie ekspresją tego wzrostu, ale z wyraźną różnicą: rozwój = wzrost o specyficznym kierunku = wzrost pod wpływem ograniczającym => część tkanki wewnętrznej nie może nadążyć za wzrostem z taką samą prędkością zmian.

 

Podążając za tym tokiem myślenia możemy dojść do następującej konkluzji:

Zmiana struktury (gęstość/ przepuszczalność) tkanki wewnętrznej jest skutkiem interakcji pomiędzy metabolizmem/ wzrostem (ekspansją) organu oraz komponentów otaczających, ten lub te komponenty tkanki wewnętrznej zachowują się, jak urządzenia hamujące. Im więcej mamy wpływów ograniczających, tym większy wpływ będziemy mieć na formę i funkcję (metabolizm/wzrost) organu/organizmu. Będzie to wpływ kierunkowy (zależny od trajektorii).

ZWIĄZEK Z NERWAMI

 

Nerwy, pochodzą z ektodermy, więc powinny być postrzegane jako organy. Podobnie jak wszystkie organy, nerwy również są funkcjonalnie związane z tkanką wewnętrzną. Jednakże w przypadku nerwów jest pewna cecha charakterystyczna: nerwy są całkowicie otoczone przez tkankę wewnętrzną. Newy są osadzone
w przestrzeni tkanki wewnętrznej. Niesie to ze sobą konsekwencje!

 

Rozwój, wzrost w określonym kierunku, jest charakterystyczny dla innego zjawiska.

Pierwszym zjawiskiem jest fakt, że wzrost jest równy ekspansji. Jest to powód, dla którego rozwój jest nazywany również ekspansją wzrostu. Ekspansja oznacza, że nie tylko rozmiar formy (cechy zewnętrzne), ale również rozmiar obszaru tkanki wewnętrznej (cechy wewnętrzne) rośnie!

 

Kolejnym zjawiskiem jest przekształcenie przestrzeni zaangażowanej w rozwój. Transformacja jest w większości konsekwencją wpływów hamujących. Ponadto rozwój charakteryzuje się określonymi kierunkami wzrostu indukowanymi przez wpływy ograniczające jednego lub wielu komponentów tkanki wewnętrznej.

 

Poprzednio zaobserwowaliśmy, że rozwój naczyń krwionośnych zachodzi przed rozwojem nerwów. Oba mają jedną wspólną rzecz: prąd. Ten prąd jest niczym więcej, niż prostą zmianą formy płynu zgodnie z kierunkiem mniejszego oporu! A ponieważ prąd staje się coraz bardziej uporządkowany, jest coraz bardziej ograniczony -
i coraz bardziej zgodny z trajektorią. Interesujące jest spostrzeżenie, że nie powoduje to konfliktu jako takiego dla naszych nerwów! Konflikt nie występuje ponieważ nerw przebiega równolegle do kierunku wpływu ograniczającego. Ponadto, nerw jest już obecny, na długo zanim tkanka wewnętrzna zmieni się w gęstszą strukturę (chronologia: płyn - naczynie krwionośne - powięź - kość).

 

Innymi słowy: nerw nie przechodzi przez otwór międzykręgowy, ani nie przechodzi przez blaszkę sitową kości sitowej. Zamiast tego pochodne tkanki łącznej, takie jak naczynia krwionośne, powięź, chrząstka oraz kość rozwijają się wokół nerwu. Ponadto te struktury rozwijają się zgodnie z tymi samymi kierunkami wzrostu co nerwy!

 

Skąd więc wziął się konflikt, powodujący takie zaburzenie nerwu dziewczynki, że funkcje wzrokowe zostały zagrożone?

WZÓR RÓWNOLEGŁY I PROSTOPADŁY

                 

ZASADY

 

Analizując szczegóły anatomiczne układu optycznego, musimy zbadać różne struktury tkanki wewnętrznej, które pojawiają się w różnych gęstościach (płyn - naczynie krwionośne - powięź - kość). Podczas tego możemy zaobserwować dwa typy orientacji przestrzennej: podłużnie oraz poprzecznie wobec trajektorii nerwu wzrokowego. Właściwie, jeśli chcemy być dokładni oraz poprawni, musimy dodać trzecią orientację, nazywaną spiralną- diagonalną, która w rzeczywistości jest kombinacją pierwszych dwóch. 

Kiedy ciało pacjenta poddawane jest napięciu, wspomniane pochodne tkanki wewnętrznej będą „prowadzić” to napięcie „w kierunku ułatwionym”. Może to być zaobserwowane podczas palpacji, jako wzór napięcia fizycznego. Nie jest konieczne mówić, że kierunek tego wzoru odpowiada oryginalnym kierunkom wzrostu, inicjowanym przez wpływy hamujące tkanki wewnętrznej! Z tego powodu te kierunki napięć mogą być nazywane rozwojowymi lub (jak ja wolę je nazywać) wzorami morfokinetycznymi - obecnymi nawet po urodzeniu.

 

Kolejnym zjawiskiem, które możemy zaobserwować w praktyce jest fakt, że te dwa wzory nie mają takiego samego wpływu na formę i funkcję nerwów. Konkretnie: tak długo jak wzór „biegnie wzdłuż” trajektorii nerwu (równolegle), wpływ na metabolizm wydaje się być niewielki (mniej objawów klinicznych). W przypadku kiedy taki wzór krzyżuje (prostopadle) trajektorię nerwu, wpływ wydaje się być silniejszy (więcej objawów klinicznych). Jednym z wyjaśnień tego zjawiska jest fakt, że w przypadku wzorów krzyżujących transport aksoplazmatyczny (prąd!) jest zaburzony. A to z pewnością ma wpływ na funkcję nerwu, jak udowodniają badania EMG

 

Ilustracja 1

Ilustracja 1:

Niektóre z różnych wzorów rozwojowych nerurocranium oraz viscerocranium zostały schematycznie przedstawione za pomocą strzałek. Schemat przedstawia różne relacje anatomiczne, jako podstawa do praktyki.

(JP.Höppner - seminar "Anatomy & Ontogenesis", Madrid 2019)

WZÓR NEUROCRANIALNY

Wzory neurocranialne są kierunkami napięć w obrębie neurocranium. Neurocranium składa się z pochodnych tkanki wewnętrznej, które otaczają mózg, pień mózgu, rdzeń kręgowy oraz cały rdzeń i nerwy czaszkowe. Wzory neurocranialne mogą wyrażać wpływy hamowania z różnych pochodnych tkanki wewnętrznej. Dlatego taka struktura ograniczająca, powodująca określony wzór, może być płynem, naczyniem krwionośnym, strukturą włóknistą, taką jak opona twarda, a ostatecznie nawet kością (beleczki!). 

 

Odnosząc się do formy i (dys)funkcji układu optycznego przyjrzymy się teraz strukturom ograniczającym, nie tak bardzo równoległym, lecz bardziej prostopadłym do trajektorii układu optycznego.
Jedną z pierwszych struktur, która pojawia się w anatomicznym umyśle jest aparat przytrzymujący, znany jako pasma opony twardej. Istnieją 3  z tych pasm: przednie, pośrodkowe i tylne. Pasma rozwijają się, jako struktury ograniczające podczas rozwoju mózgu. Musimy mieć na uwadze, że te pasma, pomimo że są podzielone na 3 indywidualne części, to w rzeczywistości są jednym i tym samym ciągłym systemem włóknistym. Jedyną cechą, która je odróżnia jest fakt, że mają inną orientację przestrzenną. Analizując ich indywidualne orientacje przestrzenne staje się oczywiste, że jedynie pasmo pośrodkowe reprezentuje wzorzec napięciowy, będący prostopadły do trajektorii układu wzrokowego.

Ilustracja 2

Ilustracja 2:
Widok czaski od boku i od góry lokalizacji tylnych i pośrodkowych pasm opony twardej. Odnotujcie proszę, że pośrodkowe pasmo opony jest umiejscowione w obszarze przyszłego szwu wieńcowego, a także szwu ciemieniowego oraz szwu czołowego. Ciemniejszy kolor zieleni po prostu wskazuje na większą koncentrację włókien w oponie twardej (Pachymeninx), która w przyszłości otoczy mózg.

Ilustracja 3

Ilustracja 3:  
Zauważcie proszę, jak włókna trzech pasm krzyżują się w rejonie podstawy czaszki. Zwróćcie również uwagę na fakt, że pasmo pośrodkowe krzyżuje nerw wzrokowy oraz drogę prostopadle. (obie ilustracje - Blechschmidt, Karger Basel 1960, page 257)

Osoby które nie są oswojone z tą strukturą, niech mają na uwadze, że pasma opony są umiejscowione równolegle do przebiegu szwu wieńcowego, rozciągającego się jak wachlarz od podstawy czaszki w kierunku przedniego ciemiączka (bregmy).

Ciekawe jest to, że w przypadku małej dziewczynki w okolicy czaszki występuje wyraźny objaw kliniczny. Na wysokości szwu wieńcowego występuje wyraźna depresja. Depresja, którą można zaobserwować również
w okolicy bregmy. W obu przypadkach wskazuje to wyraźnie na wzorzec wpływów ograniczających, spowodowany przez pośrodkowe pasmo opony twardej! Poddanie tych włókien napięciom oznacza densyfikację tkanki wewnętrznej, a w konsekwencji wpływ nie tylko na sklepienie czaszki, ale również na jej podstawę
w okolicy kanału wzrokowego (Znaj własną anatomię!!).

 

Skoro tkanka wewnętrzna ma wiele różnych pochodnych (o tym samym kierunku przebiegu), możemy zadać sobie pytanie, czy struktura naczyniowa mogłaby również powodować zaburzenie wzorca w obszarze układu wzrokowego. Cóż, oczywiście mogłoby się tak stać. Użyj po prostu tego samego wzorca i wypełnij go przez zatoki opony twardej, takie jak zatoka klinowo-ciemieniowa i jej ciągłość z innymi strukturami żylnymi. Możesz też przestudiować unaczynienie samego mózgu. A jeśli chciałbyś wzorzec kostny to zwyczajnie wizualizuj układ beleczkowaty przyszłych struktur kostnych. Raz jeszcze, znaj swoją anatomię: makro- i mikro-anatomicznie.

 

Jednak przypadek tej dziewczynki był zdecydowanie związany z pasmami opony twardej. Palpacja jasno pokazuje, że w związku ze strukturą wzorca nie ma żadnych wątpliwości. Ostatecznie wzorzec jest zdarzeniem fizycznym, które ma specyficzną teksturę związaną ze strukturą ograniczającą (płyn = lepkość, komórka = turgor, włókno = napięcie, wszystko razem = plastyczność). W przypadku dziewczynki wzór pokazał wszystkie cechy palpacyjne napięcia, wskazujące na napięcie, występujące w obrębie komponentu włóknistego tkanki wewnętrznej. 

 

Dziecko urodziło się w październiku 2018 roku, co oznacza, że prawie 8 miesięcy przed momentem, w którym zobaczyłem ją po raz pierwszy. Oznaczało to: nie ma ma czasu do stracenia!! Ponieważ, jak wszyscy wiemy ciemiączko przednie „zamyka się” przez pierwsze 12 miesięcy. W momencie, w którym zostanie zamknięte, możliwość wpłynięcia na ten obszar staje się coraz to bardziej utrudniona (im większe występowanie oporu, tym większy pojawia się opór również wobec terapii!). Oczywiście ciemiączko przednie nie zamyka się w trakcie 12 miesięcy! Gdyby tak było, mielibyśmy poważny problem z dalszym rozwojem mózgu. W rzeczywistości mamy jeszcze czas do wieku 6 lat. Nie jest konieczne wspominać, że wraz z upływem czasu, wzorzec staje staje się coraz większą częścią formy, a w konsekwencji staje się coraz trudniejszy do terapii.

POWIĄZANIA VISCEROCRANIALNE

 

Podczas badań rozwoju człowieka możemy zaobserwować, że wzrost mózgu (proces cerebelizacji) charakteryzuje się specyficznymi wzorami. Wspomniane wzory są konsekwencją wpływu ograniczającego, pochodzącego ze struktur pochodzących od tkanki wewnętrznej. Różne kierunki specyficzne charakteryzują takie wzorce. Patrząc na formę struktury anatomicznej, możemy zidentyfikować te wzory na podstawie relacji pozycyjnych jej komponentów (forma jest konsekwencją jej struktur i ich relacji pozycyjnych, relacji wynikających ze wzoru rozwojowego). Łącząc wszystkie te kierunki razem w odniesieniu do mózgu, możemy zaobserwować wektor trajektorii zwany „asensus” (wstępujący)  (niebieska strzałka na ilustracji 4).

 

W ten sam sposób w odniesieniu do viscerocranium, możemy zaobserwować tak zwany wzorzec zstępujący (czerwona strzałka na ilustracji 4). Miejcie jednak na uwadze: viscerocranium oznacza więcej, niż powierzchnia twarzy! Zalicza się do niego również obszar szyi oraz tułowia!! Innymi słowy, możemy rozszerzyć powiązania anatomiczne od obszaru twarzy do obszaru tułowia. 

 

Tak zwany wzór viscerocranium nazywany jest „desensus” (zstępujący). Kluczową rolę w tym wydarzeniu rozwojowym jest repozycjonowanie przyszłego środka ścięgnistego (część przepony) przepony brzusznej. Ten wzór jest dość skomplikowany. Zbyt skomplikowany, aby opisać go tutaj w szczegółach, ale to co musimy wiedzieć w przypadku tej dziewczyny to fakt, że wiele sił wywołanych przez ten wzór jest skoncentrowanych
w kierunku podstawy czaszki. Siły zstępujące powodują zmianę w obrębie twarzy, jak na przykład położenie podniebienia twardego i miękkiego oraz wpływ na kości klinową (formowanie wyrostka skrzydłowego) (patrz ilustracja 1: czerwone strzałki w obszarze wejścia przewodu pokarmowego).

 

Dlaczego w przypadku tego dziecka proces repozycjonowania jest tak interesujący? Czy nie jest to jedynie problem neurologiczny? Co wspólnego ma oko z przeponą brzuszną? Ciekawe jest, że dziecko w czasie karmienia piersią, wielokrotnie oddawało część mleka, a potem miało czkawkę. Czkawka występuje nawet teraz.  Ponadto, można zauważyć, że dziewczynka ssie swój lewy kciuk… Przyglądając się dziecku bliżej (palpacja klatki piersiowej) można zaobserwować, że oddychanie nie zachodzi symetrycznie. Co więcej, występuje niewielkie zgięcie boczne dziecka w lewą stronę. Ostatnia rzecz jest objawem klinicznym, z powodu którego uczęszcza na fizjoterapię (ćwiczenia w celu trenowania łańcuchów mięśniowych, aby uzyskać symetryczność)

illustracja 4

Ilustracja 4: 
Ilustracja pokazuje wpływ środka ścięgnistego (na czarno), który nazywany jest również przegrodą poprzeczną lub częścią przeponową przyszłej przepony brzusznej. Przegroda powstaje w obszarze szyjnym
i przemieszcza się wraz z rozwojem. Złożony ruch, który zmienia całkowitą formę tułowia (rozwój klatki piersiowej - spójrz na kolor pomarańczowy, rozciągający się również w kierunku obszaru miednicy!). Ten ruch rozwojowy ma również wpływ na rozwój twarzy (porównaj środkowy rysunek z pierwszą ilustracją przedstawioną wcześniej w tym artykule.  (JP. Höppner - seminar Anatomy & Ontogenesis, La Bresse 2019)

A więc tak, jest to interesujące, gdy zauważy się, że te objawy kliniczne są wbudowane we wzór viscerocranialny. Mając na uwadze, że wspomniane objawy są spowodowane przez wzorzec, który skupiony jest na przedniej części podstawy (również) chrzęstnej czaszki. I nie zapominajcie: ta czaszka nie uległa jeszcze całkowitej densyfikacji w prawdziwą strukturę kostną. Czy może być tak, że poza wzorem pasm opony twardej, ten wzór „wisceralny” poprzedza rozwój „neuronalny” i może przebiegać nieco za szybko? Odrobinę za szybko, powodując napięcie na nerwie wzrokowym, poprzez ucisk?

NAUKA TEORII = PRAKTYKOWANIE

 

Większość rzeczy, które opisałem w powyższym tekście przebiegały przez mój umysł zanim zobaczyłem dziewczynkę. Jeszcze więcej mentalnych interpretacji przyszło, zanim położyłem na niej ręce. Ostatecznie, palpacja nie była niczym więcej i niczym mniej, niż potwierdzeniem/zaprzeczeniem ogromnej ilości możliwości, które czekały na odkrycie. W rzeczywistości kompletna terapia była procesem kilku kroków, jeden następował po następnym.

 

Pierwszym krokiem w procesie było: kwestionowanie definicji problemu. NIE, nerwy nie przebiegają, nie przechodzą, nie penetrują. Nerwy nie posiadają wiertarek, żeby oczyścić sobie drogę. Nerwy, ich forma i funkcja, są konsekwencją okoliczności środowiskowych, zlokalizowanych w obrębie przestrzeni tkanki wewnętrznej.
A wszystko to zaczyna się od obecności prądu. Prądu, który wytycza specyficzny kierunek w formie wzorca dla przyszłych struktur anatomicznych.

 

Kolejnym krokiem było zidentyfikowanie, który wzór wpływa na funkcje układu wzrokowego. Oznacza to, że po pierwsze terapeuta musi znać swoją anatomię, aby on/ona mógł zbudować w głowie żywy obraz samego siebie. Jeśli ten obraz nie istnieje, możesz szukać, ale nie znajdziesz. Jak często się zdarza: szukanie obrazu nie oznacza, że znasz jego znaczenie, wymaga to czegoś więcej, niż tylko szukanie, aby to zrozumieć!

 

I owszem, wszystko zaczyna się od płynu ale nie oznacza to, że po prostu/jedynie pracując z płynem problem może zostać rozwiązany automatycznie! Wpływy ograniczające pochodzą z różnych trajektorii struktur!! Więc nie tylko musimy znać naszą anatomię, musimy również wiedzieć jakie struktury się znajdują, ponieważ w procesie identyfikacji wzorca, druga część jest skupiona na informacji palpacyjnej w związku z potwierdzeniem/zaprzeczeniem interpretacji mentalnej. Rozpoznanie struktury wzorca jest kluczowym wkładem w proces jego wizualizacji. (Coś czego całkiem nieźle nauczycie się przez wykonywanie sekcji. Niestety nie wystarczy tylko uczyć się z książek!)

 

I kiedy wzorzec zostanie zidentyfikowany, staje się oczywiste co zrobić: albo iść zgodnie, albo iść w przeciwnym kierunku do trajektorii. W obu przypadkach występuje tylko jedna intencja: zmniejszanie napięć na strukturach ograniczających. Pomijając fakt, że trzeba być bardzo dokładnym - technika sama w sobie jest prosta.

 

A ostatecznie: po znalezieniu - naprawieniu - i zostawieniu w spokoju, czekamy i obserwujemy co natura z tym zrobi.
W przypadku tej dziewczynki zajmujemy się wzorcem na złożonym poziomie włókien. Oznacza to, że natura potrzebuje około 9 miesięcy na rekonfigurację organizacji przestrzennej (proces wewnętrznej reorganizacji). Nie jest dobrym pomysłem czekać tak długo przed ustaleniem nowego terminu. Z pewnością nie w tym przypadku, ponieważ ludzie w tym wieku są małymi potworami i mają swoją własną skalę czasową! Ogólnie rzecz biorąc, zmiany zachodzą szybciej niż u dorosłych i niestety mogą zachodzić w obie strony. W związku z tym czas jest najważniejszy w naszym leczeniu.

Jaki będzie ostatecznie wynik? Nie mam pojęcia, jak to się mówi „zobaczymy”. Ale przynajmniej próbowałem. Próbowałem przez rozumowanie. Rozumowanie oparte na głębokiej znajomości anatomii. Tak jak A.T. Still chce, żebyśmy postępowali. To jedna z rzeczy, których nauczyłem się podczas studiowania jego literatury.